Value Plus rozwijamy ludzi w organizacjach

Skontaktuj się z nami: +48 500 450 510 +48 696 774 113

 icons8 team 1221958 unsplash

Niedawno jeden menedżer poskarżył mi się, że naprawdę nie wie, co motywuje tych przeklętych millenialsów. W czasie, gdy zadawał to pytanie, podszedł do niego jeden z pracowników z pytaniem: „Wojtek, ale po co to robimy?”. Wojtek odpowiedział: „po prostu ma być zrobione, zrób”. Odpowiedź przyszła do Wojtka sama. Pracownik potrzebował rozumieć sens. Wojtek jednak był tak zajęty słuchaniem odpowiedzi „ekspertów”, że nie usłyszał głosu „millenialsa”.

Oto, czym najczęściej się zajmujemy, gdy tracimy uważność na przekaz drugiej osoby.

Odpływanie myślami

Przełączanie uwagi z rozmówcy na swój wewnętrzny monolog. Każda forma myśli (przeszłość, przyszłość, alternatywna teraźniejszość), która powoduje, że przestajesz być obecny TU i TERAZ.

Porównywanie się

Słuchanie tego, co mówi rozmówca, ale stałe odnoszenie do tego, jak to się ma do twojego życia i twoich doświadczeń. Automatycznie powoduje to przekierowanie uwagi w trakcie rozmowy z rozmówcy na ciebie. W ten sposób możesz zlekceważyć to, co przeżywa rozmówca (to jest problem? To jest żaden problem, przecież mam gorzej) lub przyjąć postawę współczującą, zamiast empatycznej (o jak dobrze, że mnie to nie dotyczy, w ogóle nie wiem, co bym zrobił w takiej sytuacji, jak ja mam się teraz zachować?). Gdy myślisz o tym, w jaki sposób masz zareagować czy się zachować, na pewno słuchasz siebie, a nie swojego rozmówcy.

Zmiana toru rozmowy

Do zmiany toru rozmowy używana jest właśnie pseudoparafraza.

Rozmówca: Wiesz, musiałem uśpić kota

Słuchacz: Z tego co mówisz rozumiem, chcesz wziąć nowe zwierzę. Wiesz, polecam ci psa…

Zgadywanie

Nie musisz słuchać. Przecież wiadomo, co za chwilę powie ci druga osoba. Znasz ją i jej problemy na pamięć. Słyszałeś to już milion razy. Ciągnąłeś karty tarota, by odgadnąć intencje i uczucia drugiej strony, skonsultowałeś jej podejście z trzema ekspertami i psychologiem. Dokładnie opisałeś przypadek pracownika trenerowi rozwoju osobistego pytając, co motywuje takiego pracownika. Może czas zapytać drugą stronę.

Wybiórcze słuchanie

Naprawdę teraz to powiedział? Tyle kłopotów na głowie i jeszcze to? Udam, że nie słyszę i zobaczę jak dalej potoczą się sprawy. Bywa i tak, że mechanizmy obronne są tak silne ,że słuchacz naprawdę nie rejestruje przekazywanych mu informacji. Fizycznie ich nie odbiera. Tak, jakby nie padły. Mówiłeś mi już? Niemożliwe? Jak często jesteś zaskakiwany tym, że już powinieneś coś słyszeć wcześniej? Że nie pierwszy raz jest poruszany temat, że to kolejny raz… Im więcej takiej sytuacji, tym zapewne więcej problemów z wybiórczym słuchaniem.

Czekanie na swoją kolej

Tak bardzo chcesz dojść do głosu, podzielić się swoimi spostrzeżeniami, że przestajesz słuchać rozmówcy. Nie chodzi tu tylko o techniczny aspekt komunikacji (owo parafrazowanie) tylko o modyfikowanie własnych spostrzeżeń i argumentów pod wpływem tego, co wnosi partner rozmowy. Masz gotową odpowiedź w trakcie? Przestałeś słuchać.

Bycie miłym

Nie lubisz konfrontacji czyli otwartego mówienia o trudnościach. Uważasz, że psują relacje i powodują spadek motywacji. Dążysz więc, by za wszelką cenę było miło. Ugłaskujesz rozmówcę. W konsekwencji lekceważysz to, co dla drugiej strony jest istotne. Paradoksalnie otwarty konflikt lepiej naprawia relacje niż udobruchanie na chwilę sporu.

Na postawie: Inga Bielińska, Zofia Jakubczyńska, "Jeden na jeden. Odważne rozmowy z pracownikami. Dialogi i praktyczne ćwiczenia" MT Biznes, Warszawa 2018

Przeczytaj również:

Agenda Taran czyli w co gramy, by uniknąć odważnych rozmów? (cz.1)

Ukryty konflikt czyli w co gramy, by uniknąć odważnych rozmów? (cz.2)

Szukasz więcej podobnych treści? Polub nas na Facebook'u i bądź na bieżąco z publikacjami. 

Zdjęcie: icons8 team on Unsplash

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Referencje